Karczmarz z Waliszewa
Dlaczego warto?
# Karczmarz z Waliszewa – legenda Czerwonej Karczmy Na pierwszy rzut oka wygląda jak gościnny karczmarz, który wyszedł przed gospodę poczęstować podróżnego. W jednej ręce trzyma naczynie, ale drugą ukrywa za plecami. Dopiero po obejściu figury widać, że ściska w niej **siekierę**. Rzeźba nie przedstawia przypadkowej postaci. Przypomina jedną z najbardziej ponurych legend okolic Jeziora Lednickiego – historię **Czerwonej Karczmy**, jej rzekomo morderczego gospodarza oraz ludzkich kości, które naprawdę odnajdywano w pobliżu. Najciekawsze jest jednak to, że pod legendą rzeczywiście kryje się kawałek prawdziwej historii. ## Czerwona Karczma – co znajdowało się tutaj wcześniej? W rejonie dzisiejszego skrzyżowania dróg pomiędzy Waliszewem, Dziećmiarkami i trasą w kierunku Gniezna znajdował się dawniej gościniec nazywany **Waliszewkiem**. Miejsce z czasem zyskało bardzo złą sławę. Według lokalnego przekazu właściciel karczmy chętnie przyjmował podróżnych, szczególnie tych, którzy wyglądali na zamożnych. Gościnność miała być jednak tylko pozorna. Legenda mówi, że karczmarz mordował wybranych gości, zabierał ich pieniądze i kosztowności, a ciała zakopywał w pobliżu zajazdu. Właśnie z tą opowieścią zaczęto wiązać określenia **Czerwona Karczma** i **Czerwona Oberża**. Nie ma jednak dowodów pozwalających uznać morderstwa za potwierdzony fakt historyczny. To lokalna legenda. Pewne jest natomiast, że karczma rzeczywiście istniała. Materiały turystyczne poświęcone Szlakowi Mitów i Legend podają, że budynek **spłonął w 1840 roku i nie został później odbudowany**. Starsze opracowania historyczno-archeologiczne potwierdzają istnienie w tym miejscu dawnego gościńca Waliszewek. ## Ludzkie kości naprawdę tutaj znajdowano W tym miejscu legenda robi się znacznie ciekawsza. Mieszkańcy okolicy rzeczywiście natrafiali w pobliżu dawnej karczmy na **ludzkie kości i fragmenty szkieletów**. Jeszcze w latach 30. i 40. XX wieku podczas wybierania żwiru odkrywano tutaj szczątki ludzi oraz przedmioty pochodzące ze znacznie wcześniejszego okresu. Dla mieszkańców znających opowieści o złym karczmarzu wyjaśnienie mogło wydawać się oczywiste: oto odnajdywano jego ofiary. Archeologia pokazała jednak coś zupełnie innego. W pobliżu znajdowało się **duże, znacznie starsze cmentarzysko wczesnośredniowieczne**. To z niego pochodziły odnajdywane szczątki. Nie były więc dowodem działalności morderczego oberżysty. To prawdopodobnie właśnie przypadkowe odkrywanie starych grobów pomogło utrwalić miejscową legendę. Ludzie widzieli kości, znali historię o karczmarzu, a kolejne pokolenia łączyły oba elementy w jedną opowieść. ## Karczmarz powrócił jako rzeźba Historia Czerwonej Karczmy została przypomniana podczas tworzenia **Szlaku Mitów i Legend Powiatu Gnieźnieńskiego**. W ramach projektu w różnych miejscach powiatu ustawiono siedem tematycznych rzeźb z brązu wraz z tablicami oraz małą infrastrukturą turystyczną. Jedną z nich został właśnie Karczmarz z Waliszewa. Postać przedstawiono w sposób, który świetnie streszcza całą legendę. Od strony podróżnego Karczmarz sprawia wrażenie przyjaznego gospodarza. Wyciąga rękę z naczyniem, jakby zapraszał na odpoczynek. Za plecami ukrywa jednak **siekierę**. Ten detal bardzo łatwo przeoczyć, jeśli zobaczy się figurę wyłącznie od frontu. ## Karczmarza naprawdę ukradziono Współczesna historia figury również ma kryminalny rozdział. Pierwsza rzeźba Karczmarza została skradziona. Dokumenty Powiatu Gnieźnieńskiego podają, że w 2012 roku przygotowano jej kopię na podstawie zachowanego oryginalnego modelu. Odlew oraz ponowny montaż wykonano w firmie BrązArt z Pleszewa. Na tym historia się nie skończyła. W lutym 2014 roku ktoś **ponownie próbował ukraść Karczmarza**. Figura została wyrwana razem z betonową podstawą i porzucona. Uszkodzona została między innymi jej szyja. Tym razem dodatkowe zabezpieczenia uniemożliwiły skuteczną kradzież. Po naprawie Karczmarz wrócił na swoje miejsce. W celu ochrony punktu zakupiono nawet fotopułapkę przekazaną Nadleśnictwu Gniezno. ## Na co zwrócić uwagę? Najważniejszym detalem jest oczywiście **siekiera ukryta za plecami Karczmarza**. Nie oglądaj figury wyłącznie od strony drogi. Obejdź ją dookoła. Dopiero wtedy w pełni widać pomysł twórców: z jednej strony gościnny gospodarz częstujący podróżnego, z drugiej człowiek przygotowany do ataku. Warto również zwrócić uwagę na otoczenie. Dzisiejszy spokojny skrawek terenu trudno skojarzyć z historiami, które przez pokolenia opowiadano o tym miejscu. To właśnie w tej okolicy znajdował się dawny Waliszewek oraz cmentarzysko, z którego pochodziły odkrywane ludzkie szczątki. Przy figurze znajduje się również wiata piknikowa, dzięki czemu punkt może służyć jako miejsce krótkiego odpoczynku podczas wycieczki samochodowej lub rowerowej. ## Ciekawostki * Dawna karczma była określana jako **Waliszewek**. * Z miejscem wiążą się nazwy **Czerwona Karczma** i **Czerwona Oberża**. * Według legendy karczmarz mordował i rabował zamożniejszych podróżnych. * Ludzkie szczątki rzeczywiście znajdowano w pobliżu, ale pochodziły ze znacznie starszego cmentarzyska. * Materiały Szlaku Mitów i Legend podają, że karczma spłonęła w 1840 roku i nie została odbudowana. * Współczesna rzeźba została skradziona, a następnie odtworzona na podstawie oryginalnego modelu. * W 2014 roku podjęto kolejną próbę kradzieży figury. * Po drugiej próbie kradzieży miejsce zabezpieczono dodatkowo fotopułapką. * Karczmarz jest jednym z punktów Szlaku Mitów i Legend Powiatu Gnieźnieńskiego. ## Informacje praktyczne **GPS:** 52.5677827, 17.4021371 **Dojazd:** do figury można bez problemu dojechać samochodem. Znajduje się bezpośrednio przy drodze. **Parking:** tuż obok figury znajduje się niewielkie miejsce pozwalające pozostawić około **3–4 samochodów**. Nie jest to duży, formalny parking, ale w zupełności wystarcza przy krótkiej wizycie. **Wiata piknikowa:** przy Karczmarzu znajduje się **zadaszona wiata ze stołem i ławkami**. Można tutaj usiąść, odpocząć i zjeść własny prowiant. **Bilety:** brak. **Godziny otwarcia:** miejsce znajduje się w otwartej przestrzeni i nie ma typowych godzin zwiedzania. **Orientacyjny czas wizyty:** około **10–15 minut**. Jeśli planujesz postój pod wiatą, warto zarezerwować więcej czasu. **Dla rodzin z dziećmi:** tak, choć historia związana z miejscem dotyczy morderstw i ludzkich szczątków. **Dla rowerzystów:** bardzo dobry krótki przystanek. Wiata pozwala odpocząć i zjeść prowiant. **Pies:** miejsce znajduje się w otwartej przestrzeni, więc można zatrzymać się tutaj również podczas podróży z psem. ## Tripto podpowiada **Koniecznie obejdź Karczmarza dookoła.** Patrząc wyłącznie od frontu można całkowicie przeoczyć najlepszy detal atrakcji. Dopiero z boku i od tyłu widać siekierę ukrytą za plecami. Jeżeli jedziesz w okolice specjalnie dla Karczmarza, połącz wizytę z innymi miejscami wokół Jeziora Lednickiego. Sama figura zajmie kilkanaście minut, ale razem z pobliskimi atrakcjami może być częścią bardzo ciekawej kilkugodzinnej trasy. ## Atrakcje w pobliżu **Kościół św. Katarzyny w Waliszewie** – około 1,2 km **Brama III Tysiąclecia w Imiołkach** – około 2,5 km **Kaplica św. Rozalii w Sławnie** – około 2,9 km **Kościół św. Mikołaja w Sławnie** – około 3,2 km **Pałac w Zakrzewie** – około 4,1 km Podane odległości są zgodne z zestawieniem pobliskich atrakcji dla Czerwonej Oberży.
Co zobaczysz?
- ukryta siekiera
- legenda Czerwonej Karczmy
- dawny gościniec Waliszewek
- wiata piknikowa
- punkt Szlaku Mitów i Legend
GetYourGuide
Polecane wycieczki i bilety
Zobacz polecane doświadczenia, bilety i wycieczki, które możesz zarezerwować online.
Link partnerski — możemy otrzymać prowizję od rezerwacji.
Atrakcje w pobliżu
Mapa
⚠️ Nie udało się załadować mapy.
Otwórz listę miejsc →



